Motoryka- czym jest i jak ją ćwiczyć?

Nasze dziecko wpada w paszczę bezlitosnej machiny edukacyjnej. Zostaje nieustannie podglądane przez sztaby psychologów, logopedów, pedagogów, pań, panów, cioć i wujków w przeróżnych placówkach edukacyjnych a my rodzicie musimy zmierzyć się ze zrozumieniem skomplikowanej terminologii, którą posługują się ww. specjaliści. Parasygmatyzm, pionizacja,  uwula i właśnie motoryka to jedne z tych magicznych terminów wypowiadanych na przykład przez logopedę, które rozkładają rodziców na łopatki. Nie powinno tak być. Rodzice nie muszą być wszechwiedzący i mają prawo pytać.

Dlaczego nie potrafimy słuchać?


Uważność- tak bardzo zgubiona w naszych czasach. Czym tak naprawdę jest? Dlaczego tak łatwo ją tracimy? Google w wyszukiwarce wypluwa od razu tysiące mądrych książek i artykułów na ten temat. Są poradniki, ćwiczenia, rady, treningi. Celowo nie czytałam żadnego. Dlaczego? Chciałabym opowiedzieć Wam o mojej uważności. O tym jak ja ją rozumiem i dlaczego według mnie jest aż tak ważna.

Beskid Śląski na wakacje.


Rozkochaliśmy się w górach. Przypomniały mi się czasy gdy jako dziecko, nastolatka i młoda dziewczyna zdobywałam górskie szczyty podczas wakacji.

Dlaczego warto mieć dzieci?


Dwadzieścia parę lat na karku. Włochy, Toskania. Pamiętam te wakacje. Z koleżanką pojechałyśmy na dziko do znajomego znajomych, który oddał nam na ponad dwa tygodnie opuszczony przez siebie domek k. Florencji. Bez internetu, tv, itp. Tylko stary adapter, piwnica pełna wina, pomidory i bazylia. Całe dnie jeździłyśmy stopem po Toskanii, poznawałyśmy wspaniałych ludzi, zmieniałyśmy tylko kolory letnich sukienek i smarowałyśmy kremem spalone słońcem ramiona. Wieczorami piłyśmy wino i podsłuchiwałyśmy kłócących się włoskich sąsiadów. To było zaledwie parę lat temu. Z moich włoskich wakacji przywiozłam piękne wspomnienia, zdjęcia, kilka pamiątek, wino i spalone słońcem ramiona.

Przełom?


No i stało się. Jestem Natalia, mam 30 lat. To nie będzie długa historia choć 30 lat to spory kawał czasu.