Domowe spa.





Pierwszy raz od paru dobrych lat spotkałyśmy się bez dzieci. Postawiłyśmy szklanki na podłodze, nie ściszałyśmy głosu rozmawiając o "dorosłych" sprawach, piłyśmy wino, malowałyśmy paznokcie długo i dokładnie a z maseczką na twarzy nie musiałyśmy bawić się w Indian. To było to czego potrzebowałam od dawna. Domowe spa. Świece, maseczki, gorąca czekolada, dobre kosmetyki, peeling i kremy. A to wszystko w luźnej, domowej atmosferze.

Są takie chwile w życiu każdej kobiety, a szczególnie w życiu matki, że potrzebuje pobyć dla siebie. Tylko dla siebie. Czasami przypomnieć sobie, że jest kobietą. Niestety. Pomyśleć, pogadać z przyjaciółkami, zrobić coś co sprawia jej przyjemność. Tylko jej. Nie jej dziecku, nie mężowi, nie innym. Egoistyczne momenty, które napełniają radością. Nie możesz sobie pozwolić na weekend w centrum odnowy biologicznej? Wersja oszczędnościowa to: domowe spa. Czasami wystarczy parę drobnych szczegółów żeby poczuć się wyjątkowo. Lubicie takie babskie popołudnia? Ja uwielbiam i chcę więcej.











* to nie podkład dla ciemnoskórych- to maseczka z różowej glinki :D

9 komentarzy:

  1. Zazdrosc mnie zzarla ;) dla mnie max przyjemnisci dla siebie to ogolenie nog (samej czynnosci nienawidze, ale potem czuje sie super ;P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daga, jak tylko będziecie w Polsce- robimy sesje spa! :*

      Usuń
    2. Koniecznie! Ale to dopiero w wakacje... :(

      Usuń
  2. Ojejku! Po co jechać do spa, skoro dom przemienił się w najpiękniejszy salon kosmetyczny! Aż zamarzyło mi się, żeby kiedyś też coś takiego zrobić :)
    Czas dla mamy się należy! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nie zazdrość, tylko wpadaj następnym razem! :)

      Usuń
  4. O Matko! Ale Ci dobrze! Ja balsam do ciała nakładam z duszą na ramieniu (czy zdążę, czy nie zdążę i oby jak najszybciej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprzedaj Franka na jeden dzień Mężowi ;) Spa ma stać się naszą comiesięczną tradycją, także zapraszamy następnym razem :D

      Usuń