Codziejnik i przepis na obiad idealny.


Zapadłam chyba na prawdziwe wiosenne przesilenie bo nie chcę już wszystkiego zwalać na ciążę :) Plany w kalendarzu ciągle przechodzą na kolejny tydzień, w domu panuje tylko powierzchowny porządek, zapominam o spotkaniaich, smsach, zajęciach na studiach, często miewam tzw. "slow days" czyli wszystko robię w zwolnionym tempie. Mam ogromną nadzieję, że to przejściowe i wraz z nadejściem cieplejszych dni i ja stanę się jakaś bardziej zorganizowana.

Tymczasem podsyłam Wam parę kadrów z mojej nieogarniętej rzeczywistości a na nich Tadek w wielu odsłonach... bo ostatnio pokazuje tę stronę swojego temperamentu i wrażliwości, o której nie miałam jeszcze pojęcia. Chyba rozpoczął etap prawdziwego przedszkolaka: trudno znosi porażki i bardzo mocno buduje swoją indywidualną przestrzeń :) Na końcu znajdziecie natomiast  przepis na obiad idealny i parę słów na ten temat.






fot.kantorekkatjuszki

fot.kantorekkatjuszki

fot.kantorekkatjuszki


Mam już w swoim kulinarnym notesie zapisane pare idealnych połączeń obiadowych. Niedawno odkryłam kolejne. Długo chodził za mną schab .....w takim ciemnym sosie podany koniecznie z kaszą. Można powiedzieć, że odkrywam na nowo smaki dzieciństwa. A może po prostu opatrzyły już mi się te wszystkie hummusy i jaglane cuda. Jeżeli macie ochotę na typowy polski, babciny obiad ze schabem w roli głównej, oto przepis:

Składniki:

ok.1kg schabu wieprzowego 3-4 cebule
liść laurowy
przyprawy do smaku: ja użyłam najprostszych czyli pieprz, sól, czosnek, ziele angielskie
3 śliwki suszone
ewnetulanie:  2-3 suszone grzybki
masło klarowane albo inny tłuszcz do smażenia

Schab nacieramy przyprawami i obsmażamy z każdej strony mniej więcej po 2-3 min. Odkładamy. W garnku podsmażamy cebule do uzyskania złotego koloru. Zmniejszamy gaz i wkładamy do cebuli schab do połowy zalewając mięso wodą. Dodajemy liść laurowy i ziele angielskie i ewentualnie  namoczone wcześniej grzybki. Gotujemy ok. 2 godzin na bardzo małym ogniu, od czasu do czasu przekręcając mięso. W razie potrzeby delikatnie podlewamy wodą. Po 2 godzinach wyjmujemy schab i dajemy mu "odpocząć". W tym czasie wyciągamy z sosu,  w którym gotowało się mięso liść laurowy i ziele angielskie oraz dodajemy śliwki. Całość blendujemy na gładki sos. Schab kroimy na plastry i wkładamy do sosu. Gotujemy jeszcze chwilę żeby składniki dobrze się połączyły.

Podajemy z kaszą gryczaną.

Składniki na moją sałatkę:

pół główki sałaty lodowej
pół papryki
pół puszki kukurydzy
sól
pieprz
łyżka majonezu
dwie łyżki jogurtu


Wszystko siekamy i mieszamy w misce. Jogurt mieszamy z majonezem i dodajemy przyprawy. Łączymy.

Smacznego!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza