Tata jest super.

Dzisiaj z tej drugiej strony. Ojcowie, Mężowie, Partnerzy- jak zwał tak zwał. Każdy Tata jest inny. Każdy Mężczyzna jest inny. Jedni zalewają się łzami na pierwszym usg a inni bardzo poważnie i profesjonalnie polewają żonę ciepłą wodą podczas pierwszych skurczy porodowych. Są tacy, którzy spędzają z dzieckiem każdą wolną chwilę i tacy, którzy muszą się oswoić ze swoją rolą trochę dłużej.

Ojcowie. Nie noszą dziecka przez 9 miesięcy pod sercem, nie muszą rodzić, nawet nie muszą karmić piersią, ich ciało nie zmienia się diametralnie... i nie muszą być potem całe życie na diecie ;) I właśnie dlatego: czy ich ojcowskie funkcje nie są trochę spychane na drugi plan? Wystarczy tylko spojrzeć na blogi o rodzicielstwie: piszą głównie mamy. Jak to jest z tymi Tatusiami? Czy nie jest trochę krzywdzące ciągłe zarzucanie im, że ich kariera kończy się na poczęciu dziecięcia. Matki polki udręczone swoim macierzyństwem zapominają o tych, którzy często stoją obok i chcą pomóc. Czy może to właśnie Tatusiowie uciekają z domu gdy rodzi się dziecko i zostawiają kobietę samą z całym tym "bałaganem"?

Osobiście uważam, że to nasze czysto konsumpcyjne czasy wykreowały postać ojca/mężczyzny hedonisty. Reklamy, filmy, seriale pokazują facetów, którzy są wolni, wiecznie młodzi i nie wykonują tak "niemęskich" czynności jak na przykład zmiana pieluchy. Bycie Tatą nie jest dzisiaj sexy. A to błąd! Rola mężczyzny w życiu dziecka jest nieoceniona. Tata bowiem może wiele. Już od pierwszych chwil ciąży może spełniać zachcianki Mamy. Może wspierać w szykowaniu gniazdka dla dziecka. Skręcanie łóżeczka, montowanie regału? W końcu wsparcie podczas porodu. Wspólne trudne chwile w pierwszych dniach życia dziecka. I wiele innych momentów, w których bez Taty byłoby ciężko.














Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza