Jak przygotować przyjęcie w godzinę?




Zabiegana. Ten przymiotnik najlepiej określa mnie w ostatnim czasie. Natłok obowiązków sprawia, że staram się wykorzystywać każdą wolną chwilę. Poza tym nie cierpię marnować całego dnia na gotowaniu lub sprzątaniu. Uwielbiam jak coś można zrobić szybko, ale efektownie. Bardzo lubię celebrować ważne wydarzenia w życiu naszej rodziny. Imieniny Tadeusza niewątpliwie są takim momentem kiedy przygotowuje coś specjalnego. Jak? Metodą prób i błędów opracowałam swój sposób na szybkie przyjęcie. Oto on:

1. Wybierz formę poczęstunku: ciasto i kawa, obiad lub kolacja na ciepło lub kolacja "przystawkowa" z elementem słodkim. Od razu Wam mówię, że u mnie najlepiej sprawdza się to ostatnie bo wszystko przygotowuje przed przyjściem gości i nie muszę spędzać przyjęcia w kuchni. Mniej stresu, więcej czasu a goście zadowoleni bo każdy znajdzie coś dla siebie.

2. Mam taką magiczną szafkę w domu w której składuje wszystkie ozdoby stołu. Jak tylko coś mi wpadnie w oko, np. stara ładnie mieniąca się bombka w kształcie jabłka albo jakiś uroczy wazonik czy świeczki to ląduje w mojej szafce. Przy okazji przyjęcia wyjmuje coś co akurat pasuje do pory roku lub tematu imprezy.W okresie jesiennym polecam również rozejrzeć się w parku lub na podwórku: igliwia, kolorowe liście i kasztany pięknie wyglądają na stole.

3. Podstawą jest ładny obrus. Nie musi być szaleńczo drogi. Ja swój upolowałam w Biedrze i jestem z niego bardzo dumna.

 4. Dobrze zainwestować w ładne naczynia do serwowania. Ja swój zestaw ciągle kompletuje. Marzą mi się piękne deseczki do serwowania z serii Jamiego Oliviera. Duży wybór ciekawych naczyń do podawania można znaleźć w TKmaxie ( często są wyprzedaże!!!) i czasami w sklepach typu Tiger/ Duka oraz w ...lumpeksach albo sklepach ze starociami. Na razie do podawania antipasti korzystam z obrotowej drewnianej deski i dużych talerzy.

5. Przejdźmy do menu. Moje klasyki to :

Sałatka: W wersji na szybko kupujemy mix sałat w lidlu/biedrze lub innym dyskoncie. Tym razem zrobiłam wersję słodko-wytrawną z orzechami włoskimi, serem typu bleu, winogronami ciemnymi i miodowym winegretem.
Tarta: Pierwszy raz wypróbowałam ciasto filo (można je dostać np. w delikatesach alma). Siedem cienkich arkuszy rozłożyłam w formie do tarty. W misce zrobiłam farsz z 2 małych śmietanek 30%, 100g łososia, 3jaj i sera gorgonzola. Wszystko wymieszałam, dodałam przyprawy i przelałam na ciasto. Zawinęłam brzegi ciasta i piekłam w rozgrzanym piekarniku do zarumienienia, ok.20-30min.
Talerz antipasti: Polecam korzystać z tygodni tematycznych w Lidlu ;) Czasami można znaleźć tam wyjątkowo dobre sery/oliwki/salami w korzystnych cenach. Ja na moim półmisku układam wędliny/salami/ oliwki (ostatnio moim hitem są te z anchois z lidla)/ grissini/ czasami jakieś nadziewane suszone pomidory lub melon owinięty szynką parmeńską.
Bagietka czosnkowa - Konrad uwielbia;) Przydaje się do wyjadania sosu lub dipu ;)

Nachos z dipami (polecam szybki dip jogurtowo-czosnkowy)
Owoce:  np. winogrona, melon, arbuz.
Domowa lemoniada: Moja ma dwie wersje z cukrem i bez. Ta z cukrem to 3/4 dzbanka wody gazowanej, reszta sprite, cukier brązowy, mięta i cytryna z limonką. Wersja bez cukru wyklucza sprita i cukier brązowy;)

Wino: Polecam aplikację "do trzech dych". Ktoś zrobił dobrą robotę opisując dobre wina w niskich cenach, sprawdźcie:))

Ciacho: Jakie ciasto robi się szybko i jest pyszne: BROWNIE! U mnie też zawsze dobrze sprawdzają się owoce zapiekane pod kruszonką i podawane z lodami waniliowymi.


A jakie Wy macie sposoby na szybkie przyjęcie? Może jakieś sprawdzone przepisy? Piszcie!














Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza