Przełom?


No i stało się. Jestem Natalia, mam 30 lat. To nie będzie długa historia choć 30 lat to spory kawał czasu.
Zastanawiałam się co powiedziałabym teraz 20 letniej Natalii? Chyba to, że zupełnie nie zna życia. Nie wie co to prawdziwa miłość i prawdziwy strach. Powiedziałabym też żeby korzystała z każdej chwili i doceniała to co dobre i piękne. Żeby świadomie przeżywała każdy dzień i nie narzekała na drobiazgi. Co się zmieniło w życiu Natalii przez te ostatnie 10 lat? Wszystko. Poznała co to prawdziwa miłość, prawdziwy strach, ale też co to znaczy doceniać każdy dzień i drobne radości, które za sobą niesie. Przede wszystkim jednak poznała i polubiła siebie. Spotkała prawdziwych przyjaciół, takich na dobre i złe. Doceniła jak ogromną wartością jest rodzina. Czego życzyłabym Natalii na następną dekadę i całe życie? Żeby nie bała się marzyć i ciągle miała o czym bo podobno dopiero kiedy człowiek przestaje mieć marzenia to naprawdę zaczyna się starość.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz