bezlaktozowe słodkości.

Ostatnio odkryłam co uczula Tadzia i jest to- mleko oraz wszystkie przetwory mleczne. Jednym słowem Tadeo ma skazę białkową. To moja autorska diagnoza, ale patrząc na zmniejszające się codziennie uczulenie na jego buzi, to chyba skuteczna. Bowiem od 3 dni jestem na diecie bezlaktozowej. I wszystko byłoby dobrze gdyby nie to,że w każdej czekoladzie jest laktoza a ja bez czekolady żyć nie potrafię:). Postanowiłam więc zrobić coś co będzie słodkie i zdrowe a jednocześnie nie będzie zawierało laktozy. Oto hit dzisiejszego dnia: krem z migdałów z dodatkiem miodu. Pycha! Polecam :)



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza