Najlepsze książki dla (prawie) trzylatka.





Jak już nie raz wpsominałam jestem uzależniona od kupowania i wypożyczania książek. Uwielbiam się nimi otaczać. Szczególnie zachwycają mnie książki dla dzieci. Chociaż nie przepadam za tymi "przekombinowanymi" z ilustracjami i tekstami bardziej śmieszącymi dorosłych niż dzieci. Kocham natomiast te starodawne: rycinowe ilustracje i klasyczne opowieści.

Tadek rośnie i trochę zmieniły się jego czytelnicze upodobania. Oprócz nieustannej fascynacji strażakami i pojazdami budowlanymi chętnie wybiera też książki "bez słów", które możemy sami opowiadać i czasami mamy przy tym dobry ubaw. Do samego zaśnięcia natomiast zaczęliśmy czytać książki "bez obrazkowe" albo z małą ilością ilustracji, których Tadek tylko słucha. Oprócz tego w naszej bibliotece pojawiły się ksiażki do wczesnej nauki czytania metoda krakowską, ale o tym będzie niebawem w osobnym wpisie...

1. Z cyklu usypianek...


1. Kubuś Puchatek to jeden z moich ulubionych bohaterów bajek z dzieciństwa. Trochę głupiutki,ale uroczy miś towarzyszy nam prawie codziennie przed snem. Jego przygody są bardzo usypiające więc Tadek wybiera je na sam koniec i po niecałym rozdziale...zasypia:) 
2. Fizia to kolejna moja ulubienica z dzieciństwa. Teraz sama z przyjemnością czytam jej przygody. Dla starszych dziewczynek może być inspiracją do przeżywania pierwszych przygód. Odważna i ciekawa świata dziewczyna. Może kiedyś i nam się trafi taka Fizia Kamieniecka... ;)
3. Pan Samochodzik to wybór Konrada. Jego wspomnienie z dzieciństwa, typowo męska przygoda. Tadek uwielbia mimo, że treść książki bardziej zrozumiała jest chyba dla starszych chłopców. Dla zainteresowanych- najlepiej zacząć od "Wyspy złoczyńców" bo to pierwsza część :)
4. A muminków nie trzeba chyba reklamować:) W każdej formie mnie zachwycają i jednocześnie uwielbiam ich mroczną stronę. W tym wydaniu podobają mi się najbardziej (Nasza Księgarnia).

2. Z cyklu edukacyjnych...





5. Dbam o zdrowie to książka z serii Obrazki dla maluchów, za którą do tej pory nie przepadałam. Długo broniłam się przed tymi książeczkami. Jakoś mi nie podchodziły...sama nie wiem dlaczego. Być może była to kwestia ilustracji.  W zimę Tadek długo chorował, bał się lekarzy, szpitali, itp. Ta część serii wpadła mi przypadkiem w ręce. Kupiłam i zadziałała. Przewertowaliśmy razem wszystkie problemy zdrowotne dzieci, wizyty u lekarza, itp. Efekt był taki, że Tadek bez mrugnięcia okiem dał sobie pobrać krew a teraz jak tylko wyrwie mi się, że się kiepsko czuję to mówi: Mama do pana doktorka. Odczarowaliśmy choroby i służbę zdrowia a to dowód na to, że książki czynią cuda!

6. Sylabami po Krakowie to wspaniała książka, na którą wpadłam przy okazji pisania pracy magisterskiej o wczesnych metodach nauki czytania. Sama metoda została stworzona przez prof. Jagodę Cieszyńską i stosuje się ją przede wszystkim jako formę terapeutyczną przy różnego rodzaju zaburzeniach. Niemniej jednak jest świetnym sposobem na stymulacje rozwoju intelektualnego każdego dziecka. Obiecuję, że niedługo napiszę o tym więcej!

3. Z cyklu uczy i bawi... 

7. Jestem najsilniejszy to zabawna historia wilka, który jest bardzo pewny siebie dopóki nie spotyka małego smoka...Historia ta zawsze wywołuje u nas salwy śmiechu a zaletą tej książki jest też to, że można ją czytać udając każdego zwierzaka i tym samym trochę pobawić się w ...teatr.

8. Kastor i jego przygody to niezwykłe i miłe opowieści z zachwycającymi ilustracjami. Sadzenie fasolki inspiruje do hodowli własnych roślin i uczy jak o nie dbać.


Oczywiście to tylko wycinek z masy książek, które nieustannie nas zachwycają. Wraz z wiekiem zmienia się tylko świadomość czytelnicza Tadka. Dlatego uznałam, że to czas aby poznał instytucje biblioteki. Nasza osiedlowa jest akurat świetnie wyposażona i ma specjalny kącik dla dzieci gdzie można się pobawić i poczytać. Poszukajcie u siebie takich miejsc, warto!

A oto stary wpis o książkach dla dwulatków, może komuś bardziej sie przyda:  http://kamykitrzy.blogspot.com/2015/04/najlepsze-ksiazki-dla-prawie-dwulatka.html


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza