Codziejnik randkowy


Kto z rodziców nie marzy o romantycznym wypadzie nad morze, kolacji, koncercie, kinie czy choćby spacerze TYLKO WE DWOJE? Na krótko, choćby na jeden zachód słońca...sami. A kto ma małe dzieci ten marzy o tym jeszcze częściej.
Wyrwać się zostawiając dziecko w dobrych rękach..mmmm brzmi pięknie. Pobyć tylko razem, we dwoje. Każde małżeństwo potrzebuje choćby jednego takiego dnia co jakiś czas żeby zdrowo funkcjonować. Dzieci to nasze wielkie szczęście, ale przecież jest coś jeszcze poza nimi. Jesteśmy MY razem. Warto sobie o tym przypomnieć: o wspólnych marzeniach, planach, wspomnieniach. Posłuchać ulubionej muzyki, napić się wina bez opamiętania ( wersja dla nie-ciężarnych;), potańczyć, potrzymać za rękę.
Gdy długo nie mamy takiego czasu tylko dla siebie to zaczynamy najzwyczajniej w świecie dziadzieć. Mówimy o siebie per Mamusia i per Tatuś, skupiamy się na krótkim "wziąłeś kanapki?" i "kiedy wrócisz?". Nasza młodzieńcza miłość po prostu ..umiera.
Nasz ostatni mini randkowy wyjazd wydarzył się zupełnie przypadkiem. Przy okazji rodzinnych uroczystości na Pomorzu wygospodarowaliśmy dla siebie jeden wypad nad morze z kolacją. Doszło do tego wiele godzin rozmów w czasie podróży i od razu czujemy się lepiej.
Kochani Rodzice, randkujcie i pamiętajcie o zakochanym nastolatku w sobie!



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza